Fantasy Książki

Dance macabre ciąg dalszy – recenzja „Tańca ze Smokami”

Druga część, piątego tomu sagi “Pieśni Lodu i Ognia” coraz bardziej podkręca zarówno tempo, jak i liczbę zakrętów w jakich znajdują się i te stare, i te nowe postacie, towarzyszące nam w walce o tron Królewskiej Przystani. Po „Uczcie dla Wron”, George R. R. Martin po raz kolejny udowadnia jak wielkim jest mistrzem marionetek i jak umiejętnie pociąga za sznurki akcji.

Master of Puppets

Autor, pomimo rozmachu, z jakim stworzył świat towarzyszący walce między rodami na kontynencie i poza nim, wciąż panuje nad wszystkim. Udowadnia to nam, raz za razem rozpędzając fabułę i wrzucając postacie w wir wydarzeń. Napięcie, po raz kolejny, towarzyszy nam od początku do końca, a wątki, zamykają się w kulminacyjnych momentach, przez co niestety, musimy twardo zacisnąć zęby i czekać na kolejne części sagi.

„Graj, muzyko!” mawiał Leo Bonhart w sadze Andrzeja Sapkowskiego, „Wiedźmin”. W świecie Westeross muzyka nadal gra, a autor znowu po mistrzowsku buduje wszelkie intrygi, którymi później posługują się konkretne postacie. Często, muzyka ta wywołuje istne dance macabre, odbierając czytelnikowi kolejne postacie, które darzył (lub nie). Po raz kolejny, dzieje się to tak niespodziewanie i dotyczy to tak nieprawdopodobnych postaci, że szczęka opadnie nam x razy, zanim przebrniemy przez wszystkie 688 stron. I choć z autopsji wiemy, że stanie się to, co stać się musi – nadal emocjonalnie przywiązujemy się do postaci w świecie Martina.

Zamieszanie w walce

Fabuła wciąż galopuje w stronę całkowitego chaosu na ziemiach kontynentu. Po wydarzeniach z pierwszej części, piątego tomu, do gamy postaci, których punkt widzenia poznajemy dołączają Cersei, Jamie czy Victarior. I tu miałem problem – o ile pojawiają się w tej części kolejne, całkiem intrygujące postacie – wygnany Lord Gryfów wraz ze swoim synem, wracający po latach tułaczki, o tyle historie wyżej opisanych postaci są tak interesujące, że nowe są krótko mówiąc, olewane.

Oczywiście, warto wspomnieć o tym, że pojawiają się też równie dobrze znane nam postacie jak Arya Stark, Stannis Baratheon czy Daenerys Targaryen. Nie zabrakło również ulubionego karła wszystkich fanów serii – Tyriona Lannistera.

Podsumowanie

“Gra o tron. Tom 5. Taniec ze smokami. Część 2”  to kolejna, świetna książka z serii George R. R. Martina, obowiązkowa dla fanów, którzy czytali poprzednie części. Napięcie utrzymywane przez większość książki, wręcz eskaluje w końcowych momentach książki.